Postaw na sport
Oskar Szproch
Sportowiec
Home«
Sylwetka«
Aktualności«
Prasa«
Kariera«
Drużyna«
Księga gości«
Sponsorzy«
Wyniki/Zawody«
Kontakt«
Sprzęt«
Ciekawsze wyjazdy«
Aktualności
Poniedziałek 30.05.2011
Gliwice 700km/24hŻyję, jest nowa aktualność. Wcześniej nic nie pisałem, bo nic nie robiłem ciekawego.
Tej jedynej majowej soboty była pogoda, w którą psa bym z budy nie wypędził, a jednak zdecydowałem się pojechać i to 700. Kicha była od samego początku, z perspektywami na przejaśnienie. Pozostały tylko perspektywy. do 17 jeszcze było na tyle ciepło (~12*), że można było jakoś jechać. Niemniej tempo w okolicach 37-40km/h skutecznie wychłodziło i zniechęciło do jazdy moje ciało. Zziębnięty i ociekający wodą zrezygnowałem po 200km, jak większość doświadczonych kolarzy, jeszcze przed nadejściem jakiś poważnych kłopotów zdrowotnych. Trzech czy czterech następnych poddało się po następnej setce, jeszcze przed rozpoczęciem nocy.
Grupa "500" jechała trochę wolniej, więc też nie wychłodzili się aż tak i dotrwali do rana. Gratulacje dla nich za odwagę i hart ducha. Mam nadzieję, że nie odbije się to na ich zdrowiu. Z różnych źródeł słyszę, że kilku z nich cierpi na przeziębione kolana czy inne dolegliwości. Oby udało im się szybko wykurować, bo pogoda poprawiła się z dnia na dzień.
Piątek 10.09.2010
Bałtyk - Bieszczady Tour 1008km 2010r.Fizycznych przygotowań do tego wyścigu nie było. Wiosną pogoda nie rozpieszczała, więc przestałem się interesować jakimkolwiek sensownym treningiem kolarskim. Owszem jeździłem tu i tam, ale tak naprawdę to większość tegorocznych kilometrów natłukłem na sześćsetce w Gliwicach i u Rebego na 480. Tak mało nie jeździłem nawet podczas mojego drugiego Imagisu (...)
Więcej w Wyniki/Zawody
Piątek 09.07.2010
800km w 24h oczyma kibicaMiało nie być maratonu w Puławach. Ale Krzysiek nie po to przygotowywał się całą zimę i wiosnę, żeby dać za wygraną. Szybko wytyczył 56,6km trasę z małą ilością hopek (70m w pionie), z małym ruchem kołowym i bardzo dobrym bądź dość dobrym asfaltem. Zebrał ekipę, załatwił busa i na szybko pojechali.
Chłopaki wystartowali w sobotę 5 po ósmej od sołtysa w Grabowie pod Warszawą.
Przez pierwszych kilka kółek na czele siedział Perki z Warszawy, potem został zmieniony przez trzech innych kolarzy. Chłopaki zasuwali równo. Nawet za równo, bo na każdym kółku nadrabiali 5 minut w stosunku do planowanego czasu przejazdu, jadąc z prędkością średnią około lub ponad 40km/h.
Kiedy po południu wracając z wakacji, pojawiłem się w okolicy, mieli z jazdy 20 minut do przodu. Oczywiście zysk czasowy z pierwszych ...
Poniedziałek 10.05.2010
pierwsze skowronki wiosny nie czyniąPogoda ładna, ładnie pada, ładnie też jest chłodno.
Pierwsze wiadomości mamy takie, że na razie z moją formą kiepsko. Co prawda umiem już przejechać 200km w 6h, ale to zaledwie 1/4 tego co trzeba w lipcu w Puławach.
Na razie się nie zapowiada, że dam rade, ale będę robił ile się da, żeby się dało.
W każdym razie organizacja Bałtyk-Bieszczady idzie naprzód, zapisało się już ponad 100 osób, ale niewiele wpłaciło. Myślę, że termin wpłat jest zbyt wczesny i to dlatego tak. Ale z drugiej strony rozumiem organizatora. Musi wiedzieć ile osób pojedzie na pewno. Jeśli nie będzie funduszy, to ciężko wyłożyć na prawie tygodniowe utrzymanie setki chłopa, z własnej kieszeni. I to chłopa jadącego rowerem przez całą Polskę.
No ale u mnie na razie kicha. Jest połowa maja a ja nie przejechałem jeszcze żadnej trzysetki. I nie zanosi się, że zrobię to w najbliższym czasie. Chyba dopiero w Radlinie jak dożyję. Tam jest niby 450, ale chyba daruję sobie trzecią pętlę i na 450 pojadę do Rebego do Włocławka na początku czerwca.
Środa 06.01.2010
All in all 2009Po R.A.C.E. byłem jeszcze w Polańczyku, gdzie trzeba było przejechać 230km po pagórkach (4km w pionie), ale specjalnie nie będę się nad tym roztkliwiał. Zwykła regeneracyjna przejażdżka.
Całość 2009 zrealizowałem w swojej ocenie na 5+. Udało mi się przejechać i puławskie 750 i R.A.C.E. Imagis nie wyszedł, ale byłem na niego gotowy. Wyjazdy zrealizowane zgodnie z planem, no może nie do końca, bo R.A.C.E. z lekkim poślizgiem.
Dodatkowe nieplanowane 500 w Gliwicach to ten + przy piątce.
Generalnie najbardziej cieszy mnie w miarę regularnie przepracowana zima i korzyści z tego wynikające.
Plan na najbliższy okres obejmuje wyłącznie przygotowanie do wiosny, czy jeszcze bardziej usystematyzowana praca zimą.
Jeśli chodzi o starty to planowane są trzy rzeczy, które niekoniecznie muszą wypalić ...
[1] 2 3 4 5 6 7 8 9 ... [Następne] [Koniec] 
KSIĘGA GOŚCI
Michał
Będzie dla mnie wielkim zaszczytem spotkać Cię kiedyś na trasie. Znajomy kondora -
SONDA
Co w rowerowaniu najbardziej mnie rajcuje?
psy, słupy i inne płoty
ciśnienie w odwłoku
nakajima za blachą
ostrzał z moździerza
smar z łańcucha
nie mam szosówki
mówią mi "chłopie", chociaż nie mam dzwonka
przed
po
Oskar LOSOWE ZDJĘCIE
Brak zdjęć w galerii.
Szproch POLECAM STRONY
LICZNIK WEJŚĆ
Ilość wizyt:
30898
Ilość odsłon: 50822
Strona prowadzona jest w serwisie www.LudzieSportu.pl - postaw na sport © LudzieSportu.pl
Oskar Szproch - strona główna