
Po R.A.C.E. byłem jeszcze w Polańczyku, gdzie trzeba było przejechać 230km po pagórkach (4km w pionie), ale specjalnie nie będę się nad tym roztkliwiał. Zwykła regeneracyjna przejażdżka.
Całość 2009 zrealizowałem w swojej ocenie na 5+. Udało mi się przejechać i puławskie 750 i R.A.C.E. Imagis nie wyszedł, ale byłem na niego gotowy. Wyjazdy zrealizowane zgodnie z planem, no może nie do końca, bo R.A.C.E. z lekkim poślizgiem.
Dodatkowe nieplanowane 500 w Gliwicach to ten + przy piątce.
Generalnie najbardziej cieszy mnie w miarę regularnie przepracowana zima i korzyści z tego wynikające.
Plan na najbliższy okres obejmuje wyłącznie przygotowanie do wiosny, czy jeszcze bardziej usystematyzowana praca zimą.
Jeśli chodzi o starty to planowane są trzy rzeczy, które niekoniecznie muszą wypalić czyli 600km/24h w Gliwicach, 800km/24h w Puławach i Wyścig 1008km Świnoujście - Ustrzyki Grn non-stop, jeśli dojdzie do ich realizacji.
Nie przewiduję żadnych startów w innych zorganizowanych imprezach. Jeśli do tego dojdzie to czysto spontaniczne, bez napinki na rezultat.
Chciałbym za to zrobić więcej wycieczek 200+km a zwłaszcza 300+km i pojeździć trochę po beskidzkich górkach. Zatem okolice Suchej Beskidzkiej i Żywca powinny być częściej przeze mnie odwiedzane. Marzy mi się znaleźć wolny tydzień i pojechać dookoła Polski, albo chociaż ze dwa, trzy weekendy poświęcić na wycieczki po 800-1000km. Ale zobaczymy czy czas pozwoli.