|
|
|
| | Środa 30.07.2008 |  Jak już wszyscy pewnie wiedzą zrobiłem tylko 400 z zaplanowanych 700km.
Trudno, ale i tak było nieźle.
Trasa wyglądała tak, że pętla miała 100km. pierwsze 35km to podjazdy i zjazdy i dość kiepski asfalt, taki typowo polski. Potem było już płasko i asfalt też całkiem dobry. Na trasie było też trochę (chyba za siedem) przejazdów kolejowych i kilka dość wolnych, ciasnych zakrętów. Dość znacznie obniżało to tempo jazdy.
Pierwsza setka to istna masakra. Czas kółeczka równe 3h. No dobra, bez minutki. Średnie tętno 176 bpm, spalone średnio 900 kcal/h, przy czym muszę dodać, że tylko pierwsza godzina o tym zadecydowała. Przez ponad 60 minut non-stop moje serducho pracowało bez rozgrzewki na ponad 185 bpm (94%) w tym około 20 minut w tętnie 190+. Pozostałe dwie godziny to zasłużony odpoczynek, o ... |
| | | | Piątek 11.07.2008 | Jutro jeden z najtrudniejszych dni w mojej kolarskiej karierze. Trzeba bedzie wyprodukować ze 3kWh energii na kole.
Punktualnie o 12 spod Urzędu Miasta w Puławach ruszy Maraton Rowerowy 700km w 24h. Małe wyzwanie na początek wakacji. Kondycyjnie chyba jestem przygotowany, większych kontuzji i chorób nie posiadam, więc powinnno być ok. Plany może pokrzyżować tylko pogoda. Wiatr i deszcz. Jeśli do tego dojdzie temperatura (wysoka w dzień, niska w nocy) to już będzie fatalnie. Na szczęście prognozy nie są aż tak tragiczne. Trochę ma wiać, trochę popadać, ale nie wygląda to bardzo źle.
No i jeszcze kwestia sprzętu. Niby biorę zapasowe koła, niby wszystko sprawne i nasmarowane, przetestowane w bojach, ale wiadomo: Złośliwość rzeczy martwych. Tym razem jest to bardzo ważne, aby nic się nie popsuło, ... |
| | | | Wtorek 03.06.2008 | Klamka zapadła. Nie ma odwrotu. Jest już komplet 15 nazwisk.
Nie odzywałem się już prawie dwa miesiące. Nie znaczy to, że nic nie robiłem, wręcz przeciwnie.
Jeśli chodzi o tą tajemniczą listę straceńców, to sprawa jest prosta. Tak jak tytuł tej wiadomości. Chodzi o to, żeby przejechać 700km w 24h.
Czy się uda, zobaczymy. Tymczasem milknę na kolejny miesiąc. Muszę skoncentrować się na tym rajdzie. Do tego czasu tylko nudne treningi i przygotowania. Żadnych ekscytujących wojaży, ani przygód. Tylko praca, praca, praca.
Trzymajcie się ciepło, szerokiego startu i powodzenia na mecie! |
| | | | Wtorek 15.04.2008 | ![[12 kwietnia] Sobotnia wycieczka [12 kwietnia] Sobotnia wycieczka](http://www.ludziesportu.pl/profile_center_img_id-3747.jpg) Wybrałem się w sobotę z Waldkiem, po raz pierwszy w tym roku złamać 200km. Traska prowadziła przez Skałę, potem bocznymi drogami pod Wolbrom, Miechów, Sędziszów, Szczekociny. Następnie do Zawiercia i powrót przez Klucze. Mi wyszło 202km, Waldkowi nieco więcej. Cała wycieczka trwała 8h:12m, więc całkiem nieźle jak na warunki w jakich przyszło nam jechać.
Wiatr wiał północno zachodni z prędkością 30km/h z małym hakiem. A my ciągle pod wiatr albo bokiem. A jak przyszło jechać z wiatrem to jakoś wieczorkiem ucichł :D Temperaturę zapowiadali w okolicach 15*, więc byliśmy na krótko z rękawkami. W rzeczywistości temperatura spadła do 5-7* i było dość zimno. Na szczęście nie padał deszcz, bo pewnie skończyłoby się na pociągu. |
| | | | Czwartek 10.04.2008 |  Wczoraj zaczęła się wiosna. Wybrałem się rowerkiem do pracy i mimo, że najcieplej nie było tak już pozostanie. Planuje cztery dni w tygodniu łączyć przyjemne z pożytecznym. Przy okazji forma się nieco podbuduje (jeszcze bardziej) no i może wreszcie coś kilogramów zrzucę. Zimą udało mi się zrzucić ze 3-4 kilo, ale przyszły święta i znowu wszystko wróciło do normy. Niestety na podjazdach to czuję.
W jedną stronę jest bez mała 40 kilosów, więc trochę się ich nabije. Oby pogoda dopisała. |
|
| [Start] [Poprzednie] 1 2 3 4 [5] 6 7 8 9 ... [Następne] [Koniec] |
|
|
|